Rangersi bez problemu zdobyli Anzio, a żołnierze 509. batalionu spadochronowego zajęli Nettuno. Opór Niemców był nikły, wszystkie cele pierwszego dnia ataku zostały osiągnięte już do południa i większość jednostek posunęła się znacznie dalej niż planowano. W pierwszym dniu inwazji straty aliantów wyniosły zaledwie 13 zabitych, 97 rannych i 44 zaginionych.
Do północy na przyczółku pod Anzio znalazło się ponad 90% wszystkich sił alianckich, które miały wziąć udział w dalszych operacjach – 36 000 żołnierzy i 3200 pojazdów.
Niemcy nie mieli przygotowanych linii obronnych, ale zniszczyli w okolicy Anzio na terenach tzw. Błot Pontyjskich infrastrukturę odwadniającą i po zarekwirowaniu zapasów chininy i rozplenieniu się komarów przenoszących malarię wybuchła epidemia, która dotyczyła ponad 55 000 samych cywilów.
Po opanowaniu pierwszego zaskoczenia Niemcy skierowali przeciwko flocie zakotwiczonej blisko brzegu samoloty, które już 23 stycznia zatopiły niszczyciel HMS „Janus", a w późniejszych dniach dalsze okręty. Jednocześnie obsadzili Góry Albańskie jednostkami artylerii, która ostrzeliwała płaskie tereny przyczółka.