Tłumacze, którzy przybyli wraz z Portugalczykami, zostali straceni.

Tomé Pires najwyraźniej nie miał szczęścia do korespondencji. Wkrótce po jego uwięzieniu do Pekinu dotarł list od dawnego sułtana Malakki, który skarżył się cesarzowi na europejskich najeźdźców. Tomé Pires i jego towarzysze mogli wejść na teren imperium, ponieważ uważano ich za przybyszów z Malakki, która była lennikiem Chin. List ten pogorszył i tak już skomplikowaną sytuację ambasadora.

Do Pekinu docierały również skargi z Kantonu na przebywającego tam Portugalczyka, Simão de Andrade. Krytykowano go za samodzielne podejmowanie decyzji, takich jak budowa fortu lub skazanie na śmierć jednego ze swych marynarzy, na które według prawa potrzebna była zgoda chińskich władz. Portugalczyków oskarżano również o porywanie chińskich dzieci, przetrzymywanie ich jako niewolników, a nawet ich zjadanie. Wiadomości te pogorszyły sytuację Tomé Piresa.

Ostateczna klęska wyprawy W kwietniu 1521 roku zmarł cesarz Zhengde. Zgodnie z prawem wszyscy obcokrajowcy znajdujący się na terenie cesarstwa musieli natychmiast wyjechać z Chin. Tymczasem w Kantonie przebywający tam Portugalczycy nie zrozumieli powagi sytuacji i odmówili opuszczenia portu. Wywiązały się walki, w wyniku których większość z nich zginęła.