Mimo że takie spotkanie było niedopuszczalne z punktu widzenia ówczesnej etykiety, niektórzy, biorąc pod uwagę buntowniczy charakter młodego władcy, dopuszczają możliwość, że miało ono miejsce.

W Pekinie Portugalczycy przebywali w Pekinie zamknięci w pałacu przeznaczonym dla przedstawicieli misji zagranicznych. Raz na dwa tygodnie odbywali pod murami cesarskiego pałacu ceremonię powitania cesarza – skomplikowany system pokłonów nazywany koutou.

Tomé Pires przywiózł ze sobą dwa listy adresowane do Zhengde. Pierwszy z nich został wcześniej przetłumaczony przez chińskich tłumaczy, drugi miał zostać otworzony dopiero w obecności cesarza. Manuel I, nieznający stosunków politycznych Dalekiego Wschodu, zwracał się w obu listach do cesarza jako władca równoważnego imperium, proponując współpracę handlową. Chińscy tłumacze, przekładając drugi list, dostosowali jego ton do chińskiej etykiety. W rezultacie w tekście tym Manuel I zwracał się uniżenie do cesarza, prosząc go o zwierzchnictwo i opiekę. Pierwszy list został dobrze przyjęty przez chińskie władze. Kiedy jednak otworzono i przetłumaczono drugi, dostrzeżono rozbieżność między treścią obu tekstów. Podejrzani o wrogie zamiary dyplomaci zostali natychmiast uwięzieni.