W nocy z 3 na 4 października tego roku grupa przekroczyła zieloną granicę z NRD w rejonie Deutschkatharinenbergu. Celem był Berlin Zachodni. Po 3 dniach marszu grupa próbowała bezskutecznie ukraść samochód. Doprowadziło to do rozpoczęcia poszukiwań przez wschodnioniemiecką Volkspolizei. Kolejnym błędem uciekinierów była podróż pociągiem, aby szybciej dostać się do Berlina. Okazało się jednak, że pociąg jechał w przeciwnym kierunku. Podczas podróży bileterka poinformowała milicję o "podejrzanych cudzoziemcach". Czechosłowacy wysiedli na stacji kolejowej Uckro, ale wpadli w zasadzkę. Doszło do strzelaniny, podczas której 1 milicjant został zabity, a 2 rannych. Udało im się uciec, ale od grupy oddzielił się Z. Janata, którego schwytano. Po przesłuchaniu NRD-owskie służby bezpieczeństwa skontaktowały się z czechosłowackim StB, dowiadując się o dokonaniach grupy braci Mašínów. Zorganizowano wielką obławę z udziałem funkcjonariuszy Volkspolizei i służb bezpieczeństwa, a nawet oddziałów Armii Czerwonej, gdyż NRD nie miała jeszcze własnych sił zbrojnych. Gazety z RFN podawały, że obławę prowadzi ok. 20 tys. ludzi. Najprawdopodobniej było w nią zaangażowanych ok. 5 tys. policjantów, bez funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa i żołnierzy sowieckich.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Oddział braci Mašínów · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.