Zajmował się przechadzkami z przyjaciółmi, strzelaniem z łuku i tworzeniem poezji. Rozkazał rozbudować Norbulingkę, polecił również wznieść w ogrodach Potali pawilon, który z czasem stał się dlań miejscem schadzek. Braku zainteresowania stanem duchownym nie zmieniła seria rozmów Cangjanga Gjaco z Panczenlamą, które odbył na wyraźną prośbę desiego. W 1702 złożył otrzymane już święcenia.
Dowiedziawszy się o tym rewolucyjnym kroku władcy, Sangje Gjaco próbował początkowo wprowadzić go na zajmowane przez siebie stanowisko. Gdy to nie doszło do skutku, zwrócił się o pomoc do przełożonych trzech największych klasztorów Gelug. Odwołał się też do nominalnego króla Tybetu i chana Choszutów, dzięki którym szkoła Gelug objęła w 1642 władzę w kraju, Lhasang-chana. Gdy i ta próba rozwiązania problemu okazała się daremna, zwołał synod rinpoczów, którego zadaniem miało być rozstrzygnięcie czy jest możliwe usunięcie VI Dalajlamy z urzędu. Nie wydał on jednoznacznej decyzji, a status Cangjanga Gjaco jako bodhisattwy i tulku nie został zakwestionowany.