Pozytywiści argumentowali, że im więcej razy teoria została zweryfikowana, tym bardziej jest ona prawdopodobna. Pogląd ten jednak został zaatakowany przez Poppera.

Krytyka podejścia pozytywistycznego przeprowadzona w pracy Logika odkrycia naukowego (1934) wskazywała na braki w koncepcji budowy sensownych wypowiedzi z czystych danych empirycznych, a także w pojęciu weryfikowalności. Filozof akcentował rolę teorii, a zwłaszcza jej abstrakcyjnych elementów w organizacji wiedzy. Nie do przyjęcia, zdaniem Poppera, jest pogląd jakoby istniały „gołe fakty”, lub aby dało się gromadzić wiedzę doświadczalną bez posiadania modelu zjawiska, które się bada. Na fakt ten zwrócił także uwagę Albert Einstein, wyrażając sąd, że bez wiedzy teoretycznej (modelu zjawiska) niemożliwe jest zadecydowanie, jakie dane są istotne dla analizy doświadczenia.

Ostateczny atak Poppera dotyczył podziału na wiedzę sensowną i niesensowną. Pozostając w personalnym sporze z Ludwigiem Wittgensteinem, Popper uważał, że zagadnienia filozofii są rzeczywistymi problemami rozumowymi, a nie jedynie brakiem dyscypliny językowej. W szczególności zanegował Popper pogląd, jakoby wiedza niemająca odniesienia do doświadczenia zawsze była wiedzą nonsensowną czy trywialną.