Latem 1939 roku tzw. cicha mobilizacja objęła również żandarmów, którzy w tym czasie walczyli głównie ze zjawiskiem dezercji za granicę niemiecką. Po ogłoszeniu mobilizacji pierwszą czynnością żandarmów morskich z Helu była ewakuacja ludności cywilnej z Rejonu Umocnionego. Tak wspomina świadek tamtych zdarzeń:

thumb|Patrol Żandarmerii II RP 1939 Ruch na stacji kolejowej Hel 30 i 31 sierpnia 1939 roku był niesamowity. Bezplanowo przybywały pociągi przywożąc masowo rezerwistów, zdążających do swoich jednostek morskich według oznaczenia w czerwonej karcie mobilizacji. Niektórzy z nich niedawno odbywali służbę czynną w oddziałach helskich. Ci byli dokładnie zorientowani w rozkwaterowaniu garnizonu Rejonu Umocnionego, przeto wyskakiwali z wagonów, zanim pociąg zatrzymał się i po wydmach piaszczystych, wśród zarośli sosnowych zdążali na przełaj do koszar swych jednostek macierzystych. Tych, co dojechali do dworca, przejmowały na peronie patrole odbiorcze z poszczególnych oddziałów i grupami odprowadzały do koszar. Opróżnione z rezerwistów wagony zajmowali natychmiast ewakuanci... porządek w tej akcji utrzymywała żandarmeria.