Epler w rejon walk skierował dyspozycyjną kompanię ckm, a dowódca 83 pp ppłk Władysław Seweryn nakazał kompanii znajdującej się na prawym skrzydle wesprzeć mjr. Bartulę. W ten sposób pododdziały Dywizji „Kobryń” obeszły nieprzyjaciela.

Do rozmów polsko-sowieckich nie doszło; prawdopodobnie ów oficer został rażony wybuchem granatu. Poderwane do ataku pododdziały samodzielnego batalionu 79 pp przełamały szyki nieprzyjaciela, a kompania z 83 pp zaszła od tyłu próbujących kontratakować bolszewików. W krótkim czasie bitwa przerodziła się w rzeź czerwonoarmistówEpler, s.82. Wycofujące się w nieładzie niedobitki ostrzeliwała bateria haubic 100 mm. Rezultat walki płk. Epler przedstawił słowami: „Dobre ponad sto trupów żołnierzy sowieckich zostało na polu walki. Przeszło 60 jeńców wziął 79 p. p. Ostatecznym łupem 79 i 83 p.p. było 11 c.k.m., 7 r.k.m., 1 zaprzężone działo, większą ilość broni ręcznej i 10 pełnych amunicji wozów"Epler, s.83. Jeńców sowieckich (podobnie jak pod Jabłoniem) wcielono na ich prośbę w szeregi Dywizji.