W 1677 roku miała miejsce, przygotowana przez urzędnika Admiralicji Samuela Pepysa, reforma administracyjna i wojskowa Royal Navy. Ustalono wówczas wytyczne, które musiał spełniać okręt, by walczyć w szyku liniowym. Nowe podziały określono jako „uroczyste, uniwersalne i niezmienne”. I chociaż zostały one zaktualizowane w XVIII i na początku XIX wieku, to pozostały w zasadzie niezmienione do końca „epoki żagla”. Wyróżniano następujące rangi okrętów:
I ranga Zaliczano tu największe, mające trzy pokłady działowe okręty liniowe, przenoszące 90–100 dział (w XVIII wieku zwiększono wymagania do 100–120 dział). W XVIII wieku osiągały powyżej 2500 ton wyporności i miały 850–950 członków załogi (niektóre nawet ponad 1000). Były to reprezentacyjne okręty floty, często mające bogate zdobienia i dekoracje (zwłaszcza w epoce baroku), zarezerwowane dla dowódców floty (w XVII wieku nawet z królewskiego rodu, jak książę Yorku, późniejszy król Jakub II). Okręty te były niezwykle kosztowne w budowie i eksploatacji, dlatego budowano ich niewiele, większość czasu w okresie pokojowym spędzały w rezerwie, stojąc na kotwicy w porcie, pozbawione omasztowania i olinowania. Reaktywowano je tylko na czas wojny, co powodowało, że ich żywot mógł być bardzo długi. Okręty te dysponowały wielką siłą ognia, ale były powolne i mało zwrotne.