Gdy ciężarek dotykał dna, przestawał naciągać linkę, przez co linka przestawała obciążać dźwignię zatrzymującą bęben, która wówczas ryglowała bęben, zapobiegając dalszemu rozwijaniu się minliny. Opadająca dalej kotwica wciągała minę pod wodę na głębokość równą długości linki z ciężarkiem. Mina wz. 1898 miała średnicę korpusu 780 mm i materiał wybuchowy w postaci 56 kg piroksyliny. Miała ona pięć czopów uderzeniowo-galwanicznych, w tym jeden centralnie na samej górze, a pod korpusem miny było zabezpieczenie w postaci tabletki soli lub cukru rozdzielającej styki zapalnika, rozpuszczanej w wodzie. Czopy uderzeniowo-galwaniczne zawierały wewnątrz ogniwa galwaniczne, które po zgnieceniu szklanej ampułki z elektrolitem na skutek uderzenia kadłubem okrętu, stawały się źródłem prądu elektrycznego, pobudzającego zapalnik miny, powodujący wybuch. Czopy podczas transportu osłonięte były przed przypadkowym zgnieceniem masywnymi ochraniaczami żeliwnymi. Kotwice i miny wz. 1898 przechowywano jednak na okręcie osobno, a do stawiania min potrzebny był żuraw lub specjalny przenośnik łańcuchowy. Mina mogła być stawiana na wodzie o głębokości do 40 m.