Nieznana jest data opuszczenia obozuWedług Śledzińskiego Skrzetuski opuścił Zbaraż nocą z 2 na 3 sierpnia (Śledziński, 2005, s. 113)., jak również trasa, jaką przebył. Skrzetuski musiał przebyć około 46 kilometrów zanim dostał się do króla. 7 sierpnia dotarł do Jana KazimierzaWedług Śledzińskiego Skrzetuski dotarł do króla wieczorem 6 sierpnia (Śledziński, 2005, s. 97).. Skrzetuski dokonał tego czynu dzięki doświadczeniu, kondycji fizycznej, znajomości mowy ruskiej i obyczajów kozackich. Powiadomił króla, że obrońcom starczy żywności tylko na sześć dni.

Kanclerz podarował Skrzetuskiemu konia z rzędem, 100 dukatów i szaty. Król obiecał mu też jeden z najbliższych wakansów. Prawdopodobnie miał na myśli jakąś godność powiatową, niewielką królewszczyznę lub starostwo, jednak Skrzetuski nigdy o nie nie zabiegał i nic nie wskazuje, by obiecana nagroda kiedykolwiek do niego trafiła. Dzięki swojemu wyczynowi Skrzetuski przeszedł do historii.