Atak polskiej kawalerii również nie uzyskał powodzenia. 2., 3. i 5. pułki ułanów starły się co prawda z przeciwnikiem, ale ogień rosyjskiej artylerii i piechota powstrzymały je. O 17.00 Rosjanie ześrodkowali na przyczółku znaczne siły i kontynuowali natarcie pod dowództwem gen. Mandesterna. 3 kompania pozycyjnej artylerii pieszej mjr. Turskiego otworzyła celny ogień kartaczami. Natarcie na chwilę zostało zatrzymane. Zaistniały warunki do przeciwuderzenia.
Będąca już w pierwszym rzucie 5 DP na lewym skrzydle miała brygadę płk. Jana Krasickiego w składzie 14. i 3 pułk piechoty liniowej. Prawe skrzydło stanowiła brygada płk. Walentego Zawadzkiego z 20 i 16 pułkiemSkład brygad był już inny niż przy formowaniu dywizji. 5 Dywizja..., s. 20.. Prawym sąsiadem dywizji były 12. i 2. pułki piechoty liniowej brygady płk. Pawła Muchowskiego z 1 DP. II rzut stanowiła jazda gen. Skarżyńskiego i gen. Łubieńskiego. Gen. Skrzynecki uderzył zachowawczo brygadą Krasickiego i Muchowskiego. Kolumny batalionowe poprzedziły tyraliery, które prowadził z karabinem w ręku płk Krasicki. Gen. Kamieński szedł pieszo obok kolumn. Doszło do walki na bagnety. Rosjanie użyli odwodów. Straty były ogromne. Około 18.30 natarcie straciło impet. Mimo niepowodzenia powstrzymało Rosjan od prowadzenia działań zaczepnych.