Wczesnym rankiem Niemcy kolejny raz ostrzelali twierdzę ciężką artylerią, lecz w nocy Holendrzy wezwali kanonierkę „Johan Maurits van Nassau”, która była wyposażona w trzy działa kalibru 150 mm. Kanonierka ustawiła się na Morzu Wattowym około 11 mil morskich od niemieckich pozycji. Ogniem kanonierki kierowano przez twierdzę do Dowództwa Marynarki Wojennej w holenderskim mieście Den Helder, który przekazywał uwagi telegrafami do kanonierki. Ostrzał kanonierki spowodował zaprzestanie niemieckiego ostrzału (po jego godzinie dowódca niemiecki wydał rozkaz o zaprzestaniu ostrzału fortu). Generała Feldta zaskoczył ostrzał, gdyż nie wiedział o obecności jakiejkolwiek artylerii holenderskiej na tym obszarze.
Straty Lokalna ludność mówiła, że zginęły setki Niemców, a na wale było pełno ciał. Niemiecki raport mówi, że 12 maja zginęło 2 żołnierzy, a 13 maja 5 żołnierzy. Oficjalnie rannych zostało 25 żołnierzy. Holendrzy stracili 1 żołnierza podczas pierwszego ataku Luftwaffe. Podczas bombardowania dwóch żołnierzy z załogi działa przeciwlotniczego zostało rannych.