Jednak Niemcy nie wiedzieli o trzech działach przeciwlotniczych kalibru 20 mm i o czterech ciężkich karabinach przeciwlotniczych, przybyłych w nocy z Kornwerderzand. Następnego dnia, piloci, którzy wcześniej latali nad fortem, dostali się pod ostrzał. Niemcy wysłali 62 bombowce do zbombardowania fortu. Bombowce uderzyły w pięciu falach. W czasie bombardowania Holendrzy zdołali zestrzelić 4 bombowce, które wpadły do morza. Po bombardowaniu nastąpił ciężki ostrzał artyleryjski, ale nie spowodowało to większych zniszczeń.

Niemcy po przerwaniu bombardowania natychmiast uderzyli na dolną część wału. Kapitan Boers czekał aż Niemcy podejdą na odległość 800 metrów, następnie nakazał ich ostrzelać, utrudniając im odwrót. Większość żołnierzy holenderskich zdołała się ukryć przed uderzeniem Niemców. Niemcy byli pod nieustannym ostrzałem przez 80 minut. Kiedy Boers rozkazał przerwać ostrzeliwanie, resztka Niemców wycofała się. Atak niemiecki nie udał się. Podczas nocy Boers rozkazał oświetlić twierdzę pochodniami, żeby nie zostać zaskoczonym atakiem.