Z podobnymi wnioskami wystąpiła międzynarodowa organizacja pozarządowa, Misja Obserwacji Wyborczej, która oprócz procederu kupowania głosów, poinformowała również o przypadkach zastraszania wyborców przez organizacje paramilitarne, które groziły obywatelom m.in. odcięciem ich od opieki zdrowotnej.

Jednym z głównych problemów i obaw związanych z procesem wyborczym w Kolumbii było zjawisko tzw. "parapolityki", czyli powiązań polityków z organizacjami paramilitarnymi. O miejsca w parlamencie, zdaniem obserwatorów, ubiegały się bowiem osoby powiązanie z politykami oskarżonymi i skazanymi za współpracę z grupami przestępczymi. Do parlamentu dostała się nowo powołana Partia Integracji Narodowej, z list której startowali kandydaci związani z politykami aresztowanymi pod zarzutem współpracy w przemycie narkotyków.