Mimo iż żaden Niemiec nie ucierpiał, żołnierze 42 pp 46 DP doszczętnie spalili wieś i zamordowali od 72 do 80 mieszkańców.

W pierwszych dniach wojny liczne pacyfikacje miały miejsce na ziemiach sieradzkiej, kaliskiej i wieluńskiej. Między innymi, w nocy z 1 na 2 września w przygranicznym Torzeńcu doszło do gwałtownej strzelaniny, w której zginęło trzech niemieckich żołnierzy, a czterech odniosło rany. W odwecie żołnierze 41 pp 10 DP częściowo spalili wieś i zamordowali 16 mieszkańców. Następnego dnia na rozkaz dowódcy pułku, płk. , w Torzeńcu rozstrzelano 18 polskich mężczyzn. 2 września batalion pionierów należący do tej samej dywizji spacyfikował sąsiedni Wyszanów. Od kul, płomieni oraz wrzucanych do piwnic granatów zginęły 22 osoby, w większości kobiety, dzieci i osoby starsze. W okolicach Wieruszowa pułk SS „Leibstandarte Adolf Hitler” spalił wsie Żdżary, Piaski i Mieleszyn. 3 września Niemcy spacyfikowali m.in. Górkę Klonowską i sąsiednie miejscowości (14 ofiar), Grójec Wielki (13 ofiar) oraz Rowy i Stolec (21 ofiar). Tę ostatnią wieś całkowicie spalono. W nocy z 3 na 4 września żołnierze niemieckiej 24 DP spacyfikowali Mączniki, mordując 19 osób. Wieś ta, podobnie jak sąsiedni Ostrów Kaliski, została podpalona.