Cała społeczność utwierdza się więc w przekonaniu, że nad groblą będzie ciążyła klątwa.
Mieszkańcy wioski są również zaniepokojeni siwym koniem wójta, którego ten odkupił w bardzo złym stanie od pewnego wędrowcy. Według miejscowej ludności zwierzę nosi w swoim szkielecie upiór Halliga Jeverssanda, o którym słuch zaginął zaraz gdy zakupił konia. On sam jest także łączony z diabelskimi mocami, a nawet określany szatanem. Niezadowolenie budzi również fakt, iż Hauke Haien posiada grunty w nowych polderach, przez co sam zyska na budowie grobli.
Dniami obserwuje on jej konstrukcję, objeżdżając ją na jego siwym koniu. Nowa grobla trzyma się solidnie w obliczu licznych przypływów, jednak stara część, która jest najbardziej wysunięta w kierunku morza, jest przez wójta zaniedbywana. Lata później, gdy nadchodzi przypływ stulecia i stara konstrukcja grozi pęknięciem, adwersarz Haukego, Ole Peters nakazuje przekłucie nowej grobli, mając nadzieję na skierowanie siły wody na pobliskie poldery. Wójt jednak wzywa do siebie robotników i nakazuje zaprzestanie dalszych prac. Skutkuje to pęknięciem starej konstrukcji. Z obawy o życie męża, Elke wraz z chorą umysłowo córką Wienke, udają się na groblę. Przerażony Hauke widzi z oddali jak woda przedziera się z impetem i porywa jego rodzinę.