Nowe wytyczne dotknęły również zakłady BerijewaAndrij Charuk, Berijew Be-200, „Lotnictwo”, nr 6 (2026), s. 42-55, .
Idąc w ślad za nowymi oczekiwaniami, wytwórnia rozpoczęła prace nad potencjalną wersją A-40, przeznaczoną dla odbiorcy cywilnego. Przeprowadzone badania marketingowe wykazały jednak, że wersja zdemilitaryzowana, może mieć problemy z zaistnieniem na rynku cywilnym. Samolot był za duży i za ciężki jak na potrzeby cywilnych operatorów. Był również zdecydowanie za drogi. Tak jak wojsko w czasach ZSRR nie dbało o koszty jakie musi ponieść przy zakupie nowej konstrukcji, tak użytkownicy cywilni zdecydowanie większą wagę przywiązywali do ekonomiki projektu.
Dostrzegając potencjalne zagrożenia dla projektu, wynikające z relatywnie proset modyfikacji wojskowej wersji A-40, wytwórnia z własnej inicjatywy rozpoczęła prace nad nową maszyną, od początku dedykowaną na rynek cywilny. A-100, takie oznaczenie otrzymała nowa konstrukcja, miała być latającą łodzią przezaczoną do gaszenia pożarów lasów, realizacji zadań transportowych, przewozu pasażerów, rozpoznania lodowego i rybackiego, patrolowania morskiej strefy ekonomicznej, zadań poszukiwawczo-ratowniczych. Nowy samolot miał być górnopłatem, napędzanym dwoma silnikami turbośmigłowymi TW7-117S z sześciołopatowymi śmigłami SW-34.