Niektóre elementy elektroniczne, mające większe wymiary (np. głośniki, dławiki, kondensatory elektrolityczne na wysokie napięcie, kondensatory obrotowe) lub więcej niż dwa wyprowadzenia (np. lampy elektronowe, transformatory, potencjometry, przełączniki) miały swoje własne łączówki, do których lutowane były przewody prowadzące do innych łączówek. W praktyce często stosowano technikę mieszaną, tzn. część elementów łączono ze sobą przy pomocy łączówek, a pozostałe techniką „z punktu do punktu”.
Montaż tego rodzaju był niezwykle pracochłonny, wymagał przeszkolonego, sprawnego personelu, a i tak podatny był na błędy i niedokładności. Urządzenia budowane przy użyciu łączówek miały – pomimo postępu w porównaniu z chaotycznym montażem „z punktu do punktu” – wciąż stosunkowo duże wymiary. Elementy w układzie elektronicznym montowanym tą technologią łączone były ze sobą stosunkowo długimi przewodami, co wywoływało niebezpieczeństwo pojawiania się licznych sprzężeń pasożytniczych (indukcyjnych i pojemnościowych), wskutek czego zakresy częstotliwości, w których układy te mogły pracować bez zakłóceń były ograniczone od góry do kilku megaherców, zatem w technice radiowej – do zakresów fal krótkich;