Honoriusz czuł się źle z powodu stacjonowania garnizonu hiszpańskiego i postanowił uniezależnić się od tego kraju. Zwrócił się do kardynała Richelieu, pierwszego ministra króla Francji, Ludwika XIII. Upłynęło pięć lat, gdy podpisano traktat w Peronne, przyznający protekcję księstwu Monako. Traktat z dnia 14 września 1641 wprowadzał do Monako 500 (4 kompanie) żołnierzy na koszt króla Francji. Garnizon miał być pod rozkazami księcia Monako. Traktat uznawał niezależność połowy Mentony i Roquebrune, utraconą za czasów seniora Jana I Grimaldi. Należało go teraz jedynie wprowadzić w życie. Francja była jednak zaangażowana w wojnę trzydziestoletnią.

Monako było strefą okupowaną, a listy Honoriusza II o pomoc francuską ignorowano. Po upłynięciu dziesięciu lat Honoriusz II postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. 17 listopada 1641 wieczorem, przy huraganowym wietrze, książę z małym oddziałem Monakijczyków zaatakował i zmusił Hiszpanów do poddania się. Honoriusz otrzymał wtedy obiecaną protekcję od Francji.