Więc wieśniak wrócił do domu, nie mając komu oddać pieniędzy, gdyż Rokita już nie żył. Od tamtego czasu ludzie zaczęli wołać na rodzinę wieśniaka Rokita i przydomka tego używa kilka rodzin wywodzących się z jego rodu.
Wierzenia ludowe Wierzono, że potrafi przybierać postać kota. Czarownice w zaklęciach ludowych prosiły go szczególnie o obfitość krów, aby dawały więcej mleka. Była to sprawa niezwykle ważna dla ludu, ponieważ w obliczu nieustannie grożącego głodu brak mleka urastał do rangi ludowej obsesji. Dlatego też powstał cały zakres wierzeń na ten temat. Były to zaklęcia, modły kierowane do Rokity, jako patrona nabiału i mleczności, a także funkcjonowały jako przysłowia kuchenne. Wiadomo, iż w Zielone Świątki, w trakcie obrzędu zbierania rosy, czarownice napotkawszy krzaczastą wierzbę-rokitę targały nią mówiąc do Rokity: „Rokita, daj mleka, oddaję ci duszę i ciało, bo mi się mleka zachciało”. Wskutek zaklęcia powstał wierszyk powtarzany przez gospodynie w kuchni: „Był sobie raz diabeł Rokita i przyszła do niego kobita. Oddaje mu duszę i ciało. Bo jej się mleka zachciało”.