Karczmarz jedynie krzyknął z bólu i usłyszał diabelski śmiech dochodzący z kłębów dymu unoszących się w miejscu, w którym jeszcze chwilę temu siedzieli jego goście. Piwo, które chwilę wcześniej przyniósł, było już wypite, a po monetach nie został żaden ślad.

Jeszcze inna legenda pochodzi ze wsi Błędowy, należącej do parafii wsi Chmielnika, znajdującej się półtorej mili od Rzeszowa. W owej wsi żył sobie ubogi wieśniak, który chciał ukryć swoją rozpacz przed żoną, więc wybiegł z chaty i pobiegł na urwistą skałę. Stanąwszy na niej zaczął na głos mówić, jakie jego życie jest marne i nieszczęsne. Gdy tak zawodził i płakał, stanął przed nim Rokita. Z początku wieśniak przestraszył się jego postaci, ale po chwili uznał, że nie jest aż tak straszna. Rokita ofiarował mu dużo pieniędzy, bez żadnego oprocentowania. Z warunkiem, że w ustalonym dniu oraz godzinie odda mu sumę co do grosza, w innym wypadku zabierze jego duszę. Wieśniak przyjął ofertę oraz uprzejmie podziękował, po czym diabeł zniknął. Po pewnym czasie dorobił się znacznej sumy pieniędzy. Gdy nastał czas spłacenia długu, udał się w to samo miejsce, gdzie spotkał Rokitę za pierwszym razem, i zaczął go wołać. W odzewie inny diabeł odpowiedział mu, że Rokity już nie ma. Został zabity przez Najświętszą Pannę.