Metafizyka Świat pojmował teocentrycznie, jednak inaczej niż chrześcijanie. Świat był stworzony z myśli bożej, a nie z woli bożej. Świat także był stworzony z materii, a nie z nicości (ex nihilo). Świat także był wieczny. Myśl taką Awicenna zaczerpnął z Arystotelesa. Porządek świata rozumiał po neoplatońsku. Świat nie powstał od razu i nie został stworzony cały bezpośrednio przez Boga. Bóg jego zdaniem jest jednością, a z jedności może powstać tylko jedność. W takim razie kolejne rzeczy powstać mogły tylko dzięki dalszym aktom tworzenia. Najpierw powstał najwyższy intelekt, następnie inteligencje niższe (sfery niebieskie), potem najniższe (intelekt czynny człowieka) i na końcu formy rzeczy materialnych.
Awicenna wierzył także w ogół. Jednostki miały niesamodzielną rolę. Nawet Bóg nie dosięgał już materialnych jednostek, tylko kończy się na ogółach. Dlatego mógł On rządzić jedynie losami gatunków, a jednostkowymi rzeczami tylko o tyle, o ile ich los wpływał na los ich gatunków lub podlegały ogólnym prawom.
Powstawanie skamieniałości tłumaczył działaniem siły (nazwanej po łac. vis plastica) sprawiającej, iż kamienie przybierają kształt tworów ożywionych.