Ostatecznie Mark rezygnuje z leczenia aby uniknąć powolnego umierania i bólu. Podczas swojego ostatniego dnia w County General spotyka tę sama kobietę co w pierwszym epizodzie Ostrego Dyżuru. Ma znowu wrośnięty paznokieć i wyjaśnia jak bardzo jest to bolesne. Mark mówi jej że ma nieoperacyjny nowotwór, i mówi żeby inny doktor się nią zajął. Opuszcza Ostry Dyżur, przerywa leczenie, mówi do Johna Cartera: „to ty nadajesz ton” i zabiera Rachel na ostatnią wspólną wycieczkę na Hawaje.
Po kilku przeprowadzkach po wyspie i kilku konfliktach z córką zaczyna cierpieć z postępujących dolegliwości i prosi Rachel aby ta zadzwoniła do Elizabeth i sprowadziła ją i Ellę na Hawaje. Jednej nocy Rachel przychodzi do pokoju Marka gdy ten śpi. Mark budzi się i uśmiecha do córki oraz mówi jej że śnił o niej i o tym jak w dzieciństwie lubiła się bawić kolorowymi balonami. Stara się powiedzieć jej część tej rady jaka każdy ojciec powinien dowidzieć swojej córce. Tłumaczy jej również żeby była hojna w obdarowywaniu innych swoim czasem, swoją miłością i całym swoim życiem. Rachel mówi ojcu że pamięta kołysankę którą jej śpiewał w dzieciństwie, później zakłada Markowi słuchawki i puszcza „Somewhere Over The Rainbow”, Mark się uśmiecha i zasypia.