O klęsce projektu N1 nie zdecydowała jednak ani jej skomplikowana konstrukcja, nawet decyzje dotyczące paliwa. W największym stopniu przyczynił się brak funduszy na przetestowanie rakiety, a przede wszystkim – zespołu mających pracować razem trzydziestu silników. Po programie pozostał zapas przetestowanych i niezawodnych silników NK-33. Uniknęły zniszczenia, mimo prób ukrycia niepowodzenia projektu przez radzieckie władze, w tym domniemanego polecenia zniszczenia wszystkich pozostałości materialnych. Były wykorzystywane przez amerykańską firmę, Kistler Aerospace Corporation, która opracowywała na ich bazie nowe projekty rakiet. Silniki NK-33 są wykorzystywane m.in. przez rakietę Sojuz 2.1w (inna nazwa to Sojuz 1).

Próby startów 21 lutego 1969: Eksplozja na wysokości 12 200 metrów. Podczas startu, między 3 a 10 sekundą lotu, KORD - układ sterowania silnikami rakietowymi - wysłał mylny sygnał wyłączenia silników nr 12 i 24 pierwszego członu, które działały bez zarzutu. W 66 sekundzie wibracje narastające w wyniku rezonansu akustycznego spowodowały przerwanie przewodu doprowadzającego utleniacz do generatora gazu jednego z silników na paliwo ciekłe. Wyciekający tlen zainicjował pożar w części tylnej. W 70 sekundzie ogólna komenda wyłączyła wszystkie silniki sekcji A (pierwszego członu).