zdjęcia do filmu nakręcił Jaroslav Tuzar, za montaż odpowiadała Jiřina Lukešová, a nad kształtem artystycznym utworu czuwał Štěpán Kopecký. Muzykę do filmu skomponował Roman Palester. W listopadzie 1947 roku w ramach kontroli nad ostatecznym kształtem filmu do Pragi przyjechał Stanisław Albrecht. Pojawiały się też wątpliwości, czy Ulica Graniczna nadaje się do pokazania w Polsce.

Na zebraniu Komisji Kwalifikacyjnej w czerwcu 1948 roku film zebrał pochwały za wartość artystyczną (mimo anachronicznego aktorstwa rodem z międzywojnia), natomiast został skrytykowany za nieużyteczność społeczną; członkowie Komisji ocenili Ulicę Graniczną jako antypolską, co spowodowało dalsze opóźnienie premiery. Szczególnie druzgocąca była ocena Albrechta, który miał rychło zastąpić Forda na stanowisku szefa polskiej kinematografii:

Pokazuje tragedię Żydów, w niczym jednak nie jest związany z naszą ideologią socjalistyczną. Co więcej, nie pokazuje Żydów-bohaterów, Żydów walczących o postęp. Dwie czy trzy scenki z granatem i karabinem wuja Natana sprawy nie ratują. Pokazane w filmie środowisko polskie jest zakłamane, a jego związki z gettem pozostają cieniutkie. Pozytywnym Polakiem jest Bronek, ale jest nim z dobroci serca, a nie ze względu na świadomość społeczną.