Gdy 23 września uzyskano zgodę na aresztowanie, Edward Howard był już w połowie drogi do Moskwy. Dotarł tam przez Nowy Jork, Kopenhagę i Helsinki, stamtąd został wywieziony w bagażniku przez radzieckiego dyplomatę i dostarczony do Związku Radzieckiego.
W sierpniu 1986 Howard pojawił się publicznie, a władze państwowe ZSRR poinformowały o przyznaniu mu azylu ze względów humanitarnych, a następnie o nadaniu obywatelstwa. Występując w programie telewizyjnym Howard oświadczył: Kocham swój kraj i nie uczyniłem niczego, co mogło narazić na szwank jego interesy.
W opublikowanych w 1995 wspomnieniach Safe House stwierdził, iż zaopatrzony przez KGB w fałszywy paszport przybył do Stanów Zjednoczonych, ale dowiedziawszy się, iż FBI zawarło ugodę z jego żoną, powrócił do Rosji, gdzie założył firmę consultingową dla firm amerykańskich, mających zamiar otworzyć filie w Rosji. Howarda przez dłuższy czas uważano za winnego zatrzymania oficerów wywiadu amerykańskiego w Moskwie: Paula M. Stambaugha jra (oficjalnie drugiego sekretarza ambasady), Michaela Sellersa (również drugiego sekretarza ambasady), Erica Sitesa (attaché wojskowego) oraz agenta miejscowego Adolfa Tołkaczewa. W tym ostatnim przypadku Howard nie przyznawał się do winy, ale przemawiał przeciwko niemu łańcuch poszlak.