Te dwa fakty wywołały u części robotników przekonanie, że zarząd Towarzystwa Akcyjnego Zakładów Żyrardowskich przywłaszczył sobie znaczną część darowizny, która miała trafić bezpośrednio do robotników.

Przebieg zajść Zarząd fabryki nakazał rozwieszenie we wszystkich oddziałach fabryki obwieszczenia wyszczególniającego konkretne sumy wydzielone z darowizny na poszczególne cele, co miało miejsce 5/17 kwietnia 1899 r., wkrótce po pierwszym masowym wystąpieniu części robotników żyrardowskich domagających się wypłacenia rzekomo przywłaszczonych przez zarząd fabryki pieniędzy. Obwieszczenie zostało odebrane jako próba usankcjonowania rzekomego zaboru pieniędzy i robotnicy nie uwierzyli w prawdziwość jego treści. Przez kolejne dni przed kantorem fabrycznym gromadziły się tłumy robotników w liczbie około 2000 osób, domagających się wypłacenia nagród z darowizny Dittricha. Sytuację komplikował fakt, że zbliżał się dzień 1 Maja, mający zazwyczaj niespokojny przebieg w osadzie fabrycznej. Władze carskie były mocno zaniepokojone rozwojem wypadków w Żyrardowie i zadecydowano o siłowym rozwiązaniu problemu. Podstawowymi narzędziami policji carskiej w uspokojeniu sytuacji w Żyrardowie miał być terror oraz aresztowania najaktywniejszych uczestników zajść.