W dniach 10 i 11 września nie wykonywano lotów bojowych. Eskadra otrzymała z Pińska 3 „Łosie” bez uzbrojenia, busoli i radiostacji. Dwa z nich doprowadzono do bojowego wykorzystania. Trzeci samolot z usterkami silnika mechanicy nie byli w stanie naprawić. 12 września klucz kpt. Laguny poleciał na bombardowanie formacji pancernych nieprzyjaciela w rejon Łodzi. Przy starcie rozbił się samolot załogi por. obs. Szkuty, wpadając do rowu przeciwodłamkowego. Zadanie bojowe wykonywały jedynie dwie załogi. W następnym dniu lotów bojowych nie było. 14 września po południu wystartowała załoga por. obs. Kulbackiego z zadaniem prowadzenia rozpoznania w rejonie Lublina oraz Brześć–Biała Podlaska. Ze względu na niski pułap chmur i zamglenia, wynik był negatywny.
Świtem 15 września na rozpoznanie celów poleciała załoga por. obs. Pawelskiego. Tuż po starcie, przelatując tor kolejowy Kowel–Łuck została zestrzelony przez własną artylerię przeciwlotniczą. Z załogi uratował się tylko pilot. 16 września załogi por. obs. Kulbackiego, ppor. obs. Wieliczki i pchor. obs. Witke rozpoznały i bombardowały kolumny pancerno-motorowe w rejonie Hrubieszowa. Po wykonaniu zadania lądowano na lotnisku koło Buczacza.