Edward Janik tak opisuje działanie:

7 września przyszedł rozkaz przerzutu eskadry do Podlodowa. Od rana załogi eskadry latały na bombardowanie zgrupowania broni pancernej w rejonie lasów na wschód od Różana. Po zrzuceniu bomb wróciły bez strat do Popielowa. W locie powrotnym kpr. Winek zestrzelił atakującego Messerschmitta. O 11.30 eskadra odleciała do Podlodowa. Po wylądowaniu i krótkim odpoczynku załoga por. Szkuty wykonała na korzyść Naczelnego Dowództwa rozpoznanie dróg w rejonie Sokołów Podlaski–Kosów Lacki–Małkinia–Czyżewo–Nur–Węgrów.

Następnego dnia 5 „Łosi” eskadry przegrupowało się na lotnisko Wielicko. W trakcie przelotu, na skutek awarii silnika, jedna załoga lądowała przymusowo w Humeńcach. Samolot kapotując uległ rozbiciu. Załoga bez obrażeń dołączyła do eskadry. Do Wielicka zaczęły zlatywać samoloty ewakuujące się z różnych stron kraju. Kpt. Laguna zorganizował swoistą OPL lotniska z grupy podchorążych, ubezpieczając między innymi starty i lądowania „Łosi”.