Mimo braku rozkazów, kpt. Kierzkowski prowadzi rozpoznanie na korzyść dowódcy obrony Łucka gen. bryg. Piotra Skuratowicza. Pchor. Reda z kpr. Załuckim poszukiwali własnej kawalerii w lasach na zachód od Łucka. 16 września kpt. Sawczyński i kpr. Fajgs rozpoznawali w rejonie Sarn. W tym dniu nastąpiło przesunięcie eskadry na lądowisko Stasin. Tam obie załogi weszły w skład formowanego przez mjr pil. Tadeusza Wójcickiego dywizjonu rozpoznawczego. 17 września po południu dowódca eskadry zdecydował przesunąć jednostkę w rejon Kut. Załoga pchor. obs. Reda i kpr. pil. Załucki odleciała w rejon Brody–Stanisławów, gdzie czekała na dalsze rozkazy, a kpt. obs. Sawczyński z kpr. pil. Fajgsem polecieli do Kwatery Naczelnego Wodza w Stanisławowie. Oto relacja kpt. Sawczyńskiego:

Ostatecznie kpt. Sawczyński i kpr. Fajgs dołączyli do personelu Bazy Lotniczej Dęblin i 18 września przekroczyli granicę polsko-rumuńską. Rzut kołowy eskadry pod dowództwem kpt. Kierzkowskiego dotarł do Stanisławowa. Wobec odcięcia granicy rumuńskiej przez oddziały Armii Czerwonej, transport skierował się ku granicy polsko-węgierskiej, którą przekroczył 20 września. Na granicy dołączyli do eskadry pchor. Reda i kpr. Załuck.