Wracając poza linię styczności wojsk, samolot został ponownie ostrzelany, ale już przez własne wojska. Pilot stracił panowanie nad maszyną i rozbił się przy lądowaniu. Obu lotników umieszczono w szpitalu. O świcie rzut kołowy II/66 plutonu wyruszył do Łemkowa-Łękawy. Po nim wystartował rzut powietrzny. W Lublinku czasowo pozostał kpt. obs. Leonin Rochowski. Ze względu na postępy niemieckich wojsk lądowych, nie lądowano na lądowisku Łemków-Łękawa, a na lotnisku Łękińsko, gdzie już bazowały samoloty 1/63 plutonu. Tego dnia również II/66 nie wykonywał zadań bojowych. Por. Tadeusz Sokoliński udał się motocyklem do sztabu Wołyńskiej Brygady Kawalerii, gdzie otrzymał zadanie na dzień następny oraz dyspozycję przeniesienia plutonu za Widawkę.
3 września załoga: por. obs. Aleksander Jastrzębski i kpr. pil. Michał Omieliaszko wystartowała na rozpoznanie w rejon miasta Warta. Ich samolot został zestrzelony, ale pilotowi udało się wylądować między niemieckimi i własnymi liniami. Ppor. Jastrzębski, widząc biegnącą ku nim piechotę nieprzyjacielską, otworzył ogień z karabinu maszynowego nakazując pilotowi podpalić samolot. W tym czasie sam został ranny. Ostrzeliwując Niemców kpr. pil. Omieliaszko umożliwił rannemu obserwatorowi wycofanie się do polskich oddziałów. Po założeniu opatrunku w szpitalu ppor.