Trzebiński strącił 1 Do-17. Dalszy pobyt na lotnisku Widzew ze względu na duże nasycenie agentami V kolumny groził dekonspiracją III/6 dywizjonu. Należało podejmować decyzje zmiany stanowisk. Podczas przelotu na RWD-8 z meldunkiem do sztabu armii został zestrzelony st. sierż. pil. Grygołowicz, odnosząc obrażenia. Samolot został zniszczony.
4 września, oprócz typowych działań myśliwskich, eskadra prowadziła też patrolowanie. Od rana działały zasadzki w Orchowie i Woli Wężowej, a na lotnisku podstawowym Widzew dyżurował klucz alarmowy. Do południa zniszczono 1 Dorniera. Około 15.00 pojawił się nad Widzewem jeden Do-17. Przebieg wydarzeń tak przekazał w sprawozdaniu dowódca III/6 dywizjonu:
Tego dnia obrona przeciwlotnicza lotniska zestrzeliła przelatującego w pobliżu Heinkla. Z rozbitego samolotu wymontowano km-y, urządzając dodatkowe stanowiska OPL. O zmroku wylądował P.11 odesłany wcześniej do naprawy w Państwowych Zakładach Lotniczych w Warszawie. Straty w tym dniu były poważne: poległ oficer taktyczny, pilot i kilku z personelu naziemnego było rannych. Zniszczeniu uległo 5 samolotów, a trzy uszkodzone pociskami i pożarem. 5 września zwalczano samoloty nieprzyjaciela z lotniska podstawowego i uruchomiono zasadzkę Czarnocin. Pozostałe zasadzki zostały zlikwidowane.