Informację tę potwierdziła załoga ppor. Gismana. Obszar Łódź–Skierniewice rozpoznawała załoga ppor. Pułczyńskiego.
Rano 8 września płk Sznuk poinformował dowódcę eskadry o podporządkowaniu jej organizującej się Armii „Lublin”. W tym dniu rozpoznawano oddziały nieprzyjaciela na drogach Brzeziny–Łódź–Łowicz–Łęczyca–Kutno–Sochaczew (ppor. obs. Gisman, por. pil. Nowierski i kpr. strz. Gaik) oraz Zwoleń–Radom–Szydłowiec–Skarżysko–Grójec–Rawa Mazowiecka (por. obs. Miarczyński, pchor. pil. Brzozowski i kpr. strz. Młodzik). Przed południem por. obs. Bąk, pchor. pil. Jasiński i kpr. strz. Radowiecki wykonali rozpoznanie na korzyść naczelnego dowódcy Lotnictwa w rejonie Warszawa–Radom–Sandomierz i zrzucili meldunek na lotnisku Małaszewicze. Do składu eskadry został wcielony ppor. rez. obs. Niemir Bidziński meldując kpt. Wojdzie, że na lądowisku Krzywda stoją dwa „bezpańskie” „Karasie”. Wysłani samochodem pchor. Pietruszka i kpr. Żardecki sprowadzili lotem oba samoloty. Samolotom brakowało paliwa i uzbrojenia. 9 września ppor. obs. Pułczyński z pchor. pil. Jasińskim i kpr. strz. Banysiem, wykonali rozpoznanie w rejonie Radom–Dęblin na korzyść dowódcy Armii „Lublin”.