Około 7.00 wystartowało 14 pilotów dywizjonu na przechwycenie niemieckiej wyprawy bombowej. W wyniku starcia kpr. Parafiński zestrzelił nad Czyżynami 1 He-111, a st. szer. Uchto ratował się skokiem ze spadochronem z postrzelanej maszyny. Po wylądowaniu eskadra przeniosła się na pobliskie lądowisko około 700 metrów od Balic. Około 14.00 plut. Majchrzyk na RDW-8 zawiózł 5000 sztuk amunicji 23 eskadrze obserwacyjnej stacjonującej na lotnisku Palczowice. W ciągu dnia piloci eskadry kilkakrotnie startowali do przelatujących samolotów Luftwaffe, ale brak rozkazów wyższych przełożonych i łączności z siecią dozorowania powodowały, że działalność bojowa była chaotyczna, niedająca właściwych rezultatów. Przed wieczorem eskadra przesunęła się na lotnisko Igołomia, gdzie dołączyli piloci biorący udział w zasadzce pod Bielskiem.
2 września wystartowały 2 klucze eskadry z zadaniem osłony wyprawy bombowej 24 eskadry rozpoznawczej w obszarze Szczekociny–Miechów. Po doprowadzeniu załóg „Karasi” w rejon ich lotniska, myśliwce powróciły do Igołomi. Po południu 9 pilotów eskadry, wspomaganych kluczem 121 eskadry myśliwskiej poleciało na przechwycenie wyprawy Luftwaffe w rejonie Skawiny. W walce piloci 122 eskadry zestrzelili 2 Do-17. Plutonowy Majchrzyk tak opisał walkę: