Dziedzic kryzysu Filip II zmarł 13 września 1598 r. Swojemu synowi zostawił w spadku największe terytorialnie państwo świata. Nawet nie biorąc pod uwagę posiadłości w Nowym Świecie i na Filipinach, obszar królestwa i zależnych od niego ziem był ogromny – obejmował cały Półwysep Iberyjski (Habsburgowie byli wszak również królami Portugalii), Niderlandy, Hrabstwo Burgundii (Franche-Comté), Księstwo Mediolanu, Sardynię, Neapol i Sycylię.

Ta potęga chwiała się jednak w posadach. Po początkowych sukcesach (Bitwa pod Lepanto i zajęcie Portugalii) Hiszpania ponosiła porażkę za porażką. Nie udało się opanowanie Francji, gdzie pierwszy z Burbonów, wytrawny władca Henryk IV oparł się Lidze Katolickiej i wymusił pokój na Hiszpanii. Zajadłość w zwalczaniu reformacji skończyła się powstaniem we Flandrii i kolejnymi stratami terytorialnymi. Uwieńczeniem i symbolem tego pasma porażek była klęska Niezwyciężonej Armady, wysłanej przeciw Anglii. Filip II przegrywał kolejne wojny, i choć nad imperium wciąż nigdy nie zachodziło słońce, to Hiszpania powoli traciła swój blask. Nie da się zresztą pominąć faktu, że los nie sprzyjał Habsburgowi – wszyscy przeciwnicy, z którymi się mierzył, przeszli do historii swoich państw jako wybitni władcy.