W oficjalnej retoryce i dyplomacji realizował także poglądy mołdawianistyczne – podczas rozmów z Rumunią w sprawie traktatu podstawowego między obydwoma państwami upierał się, by sporządzić dwie jego wersje językowe, rumuńską i mołdawską. Wykonywał także inne gesty, które negatywnie wpłynęły na stosunki mołdawsko-rumuńskie.
Na okres sprawowania przez niego urzędu prezydenta Mołdawii przypadło również zaostrzenie relacji z nieuznawanym międzynarodowo Naddniestrzem – w 2001 Mołdawia unieważniła używane do tej pory pieczęcie celne, z których część pozostawała w dyspozycji służb celnych Naddniestrza, i wprowadziła nowe. W tym samym roku prezydent bez powodzenia starał się wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich w Naddniestrzu, wspierając kontrkandydatów ubiegającego się o reelekcję Igora Smirnowa. Pięć lat później również bez rezultatu starał się mediować w Moskwie w konflikcie między Naddniestrzem a Ukrainą, która przestała wpuszczać w swoje granice towary bez mołdawskich dokumentów celnych. Również w 2006 w ostatniej chwili wycofał się z podpisania tzw.