Sambijskie powstanie rozpoczęło się we wsi Kaymen na wschód od Królewca. Jego przywódcą był miejscowy młynarz o imieniu Kacper, który nocą 1 września rozesłał swoich trzech zaufanych posłańców do okolicznych wsi z wezwaniem dla chłopów, by stawili się na umówione miejsce o północy z 2 na 3 września. Na wezwanie stawiło się blisko cztery tysiące ludzi. Kacper przemówił do nich i w swoim przemówieniu wezwał ich do wypędzenia szlachty. Cytując ewangelię i mówiąc o rzekomym poparciu księcia wyrażał lojalność wobec władzy państwowej. Prusom, którzy nie rozumieli przemówienia po niemiecku, przetłumaczono je na ich język. Z miejsca zbiórki w Kaymen powstańcy pomaszerowali do Labiawy, po drodze dołączyli do nich inni chłopi uzbrojeni w pałki, kosy i widły.

Wzmocniony napływem ochotników oddział zawrócił na południe w kierunku Królewca, jednak powstańcy nie odważyli się atakować miasta. Wysłali jednak list do tamtejszego pospólstwa wzywając je do współdziałania w walce. Listy przejęły władze miejskie, które zwołały pośpieszną naradę. Wysłańców przesłuchano i po krótkim areszcie puszczono wolno. Jednak mieszczanie nie zdecydowali się na dołączenie do powstania.