Jednak Amerykanie dokonali udanej sztuki lądowania już za pierwszym podejściem (w międzyczasie Rosjanie już od paru lat bezskutecznie próbowali lądować na powierzchni Srebrnego Globu – patrz misje Łuna 4, 5, 6, 7 i 8).

mały|Surveyor 1 na chwilę przed lądowaniem na powierzchni Księżyca

Surveyor 1 wylądował obok bardzo płytkiego, 200 metrowego krateru znajdującego się na obszarze silnie zniszczonego krateru Flamsteed P o stukilometrowej średnicy, sąsiadującego z kolei z dużo młodszym kraterem Flamsteed. Oba obiekty selenograficzne znajdują się w południowo-zachodniej części Oceanu Burz, w pobliżu księżycowego równika. Wybranie rejonu równikowego było celowe, w jednym z nich planowano bowiem wyznaczyć miejsce pierwszego lądowania człowieka na Srebrnym Globie.

Wstępna faza lądowania sondy rozpoczęła się już na wysokości 3200 km nad powierzchnią Księżyca, w momencie gdy statek poruszał się z prędkością 9700 km/h. Po odpaleniu silniczków hamujących, prędkość ta została zredukowana do zaledwie 5,6 km/h, a w momencie gdy odległość statku od powierzchni wynosiła już tylko 3,4 metra, silniczki zostały wyłączone, a Surveyor 1 swobodnie na nią opadł. Prędkość opadania wynosiła 13 km/h.