Jednocześnie, na skutek zapotnienia czujnika systemu orientacji, statek nie mógł ustawić się w pozycji zapewniającej otwartemu panelowi możliwość ładowania baterii w wystarczającym stopniuWaldemar Zwierzchlejski, Śmierć czyha w kosmosie. „Lotnictwo Aviation International”. Nr 7/2017, s. 83, lipiec 2017. .. Brakowało energii, więc niektóre części statku zaczęły się przegrzewać, jako że nie działało chłodzenie. Potem zepsuł się wysokościomierz. Kosmonauta wywołał rotację kapsuły, żeby wykorzystując siłę odśrodkową, otworzyć zablokowany panel. Manewr ten nie przyniósł sukcesu. Co gorsza, w związku z przeprowadzonym manewrem pojawiły się kolejne problemy. W trakcie piątego okrążenia został zablokowany system stabilizacji i pojazd zaczął koziołkować. Przejście na sterowanie ręczne pozwoliło opanować koziołkowanie. Podczas siódmego okrążenia kapsuła nadal wirowała. Kosmonauta włączył na chwilę silniki do uregulowania ustawienia, próbując odzyskać nad nią kontrolę. Niestety, kontrolerzy z OKB-1 umieścili silniki zbyt blisko czujników nawigacyjnych, śledzących położenie gwiazd odniesienia i czułe obiektywy przestały odróżniać gwiazdy od przypadkowych odbić światła. W związku z tym Komarow musiał znaleźć inny, jaśniejszy punkt odniesienia dla swoich instrumentów i wybrał Księżyc.