Ortwin, ostatni prezes lwowskiego Związku Literatów, był, zdaje się, jedynym polskim pisarzem pochodzenia żydowskiego, przed którym cofały się z rewerencją bałwany antysemityzmu. Zdawało się, że w ogóle jest nietykalny. Wysoki, barczysty, siwy, smagły, z krzaczastymi brwiami i czarnym kozackim wąsem już samą swoją prezencją paraliżował zapędy kanalii. Beształ policjantów, którzy chcieli go legitymować za głośne po nocach wygrażanie się futuryzmowi na sennych ulicach Lwowa. Zbesztani policjanci salutowali go jak najwyższego swego zwierzchnika. [...] W roku 1942 okazało się, że Ortwin nie jest nietykalny. Wielką i rogata duszę wypędzili Niemcy z tej «pańskiej» postaci. [...]”
Tymon Terlecki o Ortwinie: „[...] był najżarliwszym Polakiem: jako stary człowiek przyjął chrzest, we Lwowie okupowanym przez Armię Czerwoną publicznie ryczał swym słynnym lwim głosem: «Tu jest Polska. Tu od sześciuset lat była Polska».”
Ordery i odznaczenia Złoty Krzyż Zasługi (1 września 1930) „za zasługi na polu organizacji i rozwoju Targów Wschodnich we Lwowie”. Złoty Wawrzyn Akademicki (5 listopada 1935) „za wybitną twórczość literacką”.
Przypisy
Linki zewnętrzne Marek Sołtysik – Niewygodny Ostap Ortwin