Według Andrzeja Niewiadowskiego i Antoniego Smuszkiewicza, piszących w 1990, powieść była „[znaczącym] wydarzeniem w powojennych losach [polskiej] SF”. Pozycje odczytali jako ostrzeżenie dla dorosłych „przed zgubnym kierunkiem ewolucji etycznej i światopoglądowej”; zwrócili także uwagę na częsty dla fantastyki naukowej wątek kontaktu z kosmitami.

Pisząc w 1992 roku, Andrzej Niewiadowski zaliczył tę pozycję do fantastycznej literatury edukacyjnej i zauważył, że łączy one popularne motywy „genialnego wynalazku” i „kontaktu z Obcymi”. Zauważył, że książka jest krytyką świata dorosłych – dzieci zachowują się tam lepiej, niż starsi, panicznie bojący się nieznanego i na nie agresywnie reagujący. Także w 1992 roku Halina Skrobiszewska sklasyfikowała tę powieść jako pierwszą pozycję baśni alegorycznej (podgatunku baśni literackiej). Zauważyła, że nurt ten był reakcją na „próbę wprzęgnięcia fantazji w służbę określonej doktryny ideologicznej” i stanowił próbę dyskusji o problemach współczesności, w tym delikatną (biorąc pod uwagę realia tamtych czasów) krytykę m.in. ustrojów totalitarnych.