Służba w KGB Jurczenko doskonale znał amerykańskie służby wywiadowcze, był bowiem w latach 1975–1980 oficerem bezpieczeństwa KGB w ambasadzie radzieckiej w Waszyngtonie. Z racji swojej pracy miał stały kontakt z agentami FBI. Często bywał z nimi w lokalu Dankers przy E street w północno-zachodnim Waszyngtonie, nieopodal głównej siedziby FBI. Jego ulubionym trunkiem była szkocka whisky. Po zakończeniu misji w Stanach Zjednoczonych powrócił do Moskwy, tam został głównym oficerem kontrwywiadu ds. bezpieczeństwa wewnętrznego. Współpracował ze szpiegami, którzy zbiegli do Związku Radzieckiego, m.in. Haroldem (Kimem) Philbym oraz George’em Blake. W kwietniu 1985 roku Jurczenko został mianowany zastępcą szefa I Zarządu Głównego KGB.

Dezercja CIA oceniało Jurczenkę jako weterana KGB o piętnastoletnim stażu, oczekującego awansu na generała, człowieka który koordynował szpiegowską działalność przeciwko obywatelom amerykańskim. W ocenie CIA był piątym człowiekiem w hierarchii KGB, najważniejszym odstępcą całej dekady. Delegowany przez centralę do Rzymu mieszkał na terenie ambasady ZSRR. 1 sierpnia 1985 roku powiedział koledze, że idzie do Muzeów Watykańskich, lecz z budki telefonicznej stojącej naprzeciwko ambasady Stanów Zjednoczonych zatelefonował do pracownika CIA, który doradził mu natychmiastowe wejście na teren ambasady USA.