22 grudnia wczesnym rankiem do obrońców podeszło czterech Niemców, w tym oficer z białą flagą, który zażądał bezwarunkowej kapitulacji Bastogne. Kiedy obudzono generała McAuliffe'a, aby pokazać mu niemiecki dokument, odpowiedział on tylko jednym słowem, nuts (po polsku bzdura lub gówno). Żartobliwa i buńczuczna zarazem odpowiedź dowódcy obrony Bastogne była później bardzo często powtarzana w okopach i wydatnie przyczyniła się do podratowania morale żołnierzy.

thumb|left|Czołg M4 Sherman o numerze taktycznym 3083084 i kryptonimie Cobra King pod dowództwem por. Charlesa Boggessa, który jako pierwszy dotarł do oblężonego Bastogne 26 grudnia 1944 r. 23 grudnia nastąpiła jednak nagła zmiana pogody. Przestał padać śnieg, zza chmur wyszło słońce, ale za to temperatura jeszcze bardziej się obniżyła. Czyste niebo pozwoliło w tym dniu na start samolotów alianckich, które, gdyby nie ostra zima, dawno już panowałyby w powietrzu. W tym dniu zrzucono 1446 pojemników z zaopatrzeniem, co bez wątpienia ocaliło obrońców Bastogne. Żołnierzom pozostały już tylko ostatnie magazynki, często od dwóch dni nie mieli nic w ustach, a punktom opatrunkowym skończyły się medykamenty, brakowało nawet sortów mundurowych.