Gdyby nie trzeźwa decyzja Shereburne’a, Bastogne zostałoby najprawdopodobniej zajęte przez Niemców już pierwszego dnia.
W momencie, kiedy pierwsze oddziały 101 Dywizji zaczęły być rozmieszczane wokół Bastogne, do miasta zaczęły przybywać również inne jednostki – część 10 Dywizji Pancernej, resztki rozbitego 110 Pułku Piechoty i oddziały 9 Dywizji Pancernej. Wkrótce dołączono do nich trzy bataliony artylerii 155 mm i dodatkowy batalion artylerii polowej oddelegowane ze stacjonującej się na północy 9 Armii. Z tego samego źródła, nieco później pojawił się bardzo potrzebny 705. batalion niszczycieli czołgów. Te mieszane siły amerykańskie miały wkrótce stawić czoła dwóm dywizjom pancernym i dwóm dywizjom piechoty szybko zbliżającej się niemieckiej 5 Armii Pancernej.
Ciężkie walki które odbyły się już w nocy 19 grudnia i przez cały następny dzień na północ i wschód od Bastogne już od początku postawiły obrońców w bardzo trudnej sytuacji. Zarówno szeregowi żołnierze jak i wyższe dowództwo wątpili w możliwość utrzymania miasta;