Słowo traditor jest wieloznaczne, a sam Gall używał go w kilku znaczeniach: w Kronice zastosował je w sumie 13 razy, ale tylko 3 razy na określenie zdrady polegającej na konszachtach z zewnętrznym nieprzyjacielem.

Według Wojciechowskiego przedmiotem sporu pomiędzy Bolesławem Szczodrym a św. Stanisławem nie były „niewierne żony”, lecz władza w młodym państwie polskim: Stanisław reprezentował frakcję polityczną przeciwną królowi a przychylną interesom Cesarstwa i być może frakcjom wspierającym Władysława Hermana. Spisek ten został wykryty, a Stanisław, na mocy sądu arcybiskupiego, został za zdradę króla skazany na obcięcie członków.

Tezy Wojciechowskiego spotkały się z krytyką jako oparte w zbyt dużym stopniu na domysłach, zwłaszcza odnośnie do domniemanej ingerencji czesko-niemieckiej w sprawy polskie, na którą w źródłach nie ma najmniejszego dowodu. Zdaniem Romana Grodeckiego stawianie alternatywy „święty czy zdrajca” może być w rzeczywistości pozorne, gdyż nie da się wykluczyć, że postępowanie biskupa wypływało ze szlachetnych pobudek etycznych, ale ponieważ nie było na rękę królowi, zostało zakwalifikowane jako zdrada polityczna.