Album zapoczątkował również wieloletnią, owocną współpracę zespołu z producentem Dieterem Dierksem, pod którego okiem zespół stopniowo ewoluował tworząc utwory z gatunku klasycznego hard rocka i heavy metalu („Top of the Bill”, „Pictured Life”, „Catch Your Train”), sporadycznie próbował sił w repertuarze balladowym („In Your Park”), tworzył także utwory oceniane dziś jako zalążki power metalu („He’s a Woman, She’s a Man”). W międzyczasie nagrywane były także utwory psychodeliczne, czasami nawiązujące do dokonań Jimiego Hendriksa, głównie za sprawą upodobań kompozytora i gitarzysty Uliego Rotha („Hell-Cat”, „Polar Nights”, „Virgin Killer”).

W roku 1976 Scorpions wydali swój czwarty album – Virgin Killer. Okładka albumu przedstawiała nagą, nastoletnią dziewczynę za złamaną szybą, a zaprojektował ją Stefan Bohle, który był product managerem RCA Records – wydawcy płyty. Kontrowersyjna okładka przyczyniła się do wielkiego zainteresowania medialnego płytą, co bardzo korzystnie odbiło się na jej sprzedaży i rozpoznawalności zespołu, ale również do wielu krytycznych głosów i dyskusji na temat poprawności, co spowodowało, że w niektórych krajach okładka została zastąpiona inną, mniej prowokującą.