Taka przewrotna argumentacja była typowa dla kogoś, kto jak Ritter, był monarchistą, aprobującym politykę Niemiec.

Z tego też powodu Ritter należał do zagorzałych krytyków, np. Fritza Fischera, który upatrywał kontynuację między cesarstwem Wilhelma a dyktaturą Adolfa Hitlera. Odrzucał jednocześnie tezę, jakoby to głównie Niemcy ponosiły odpowiedzialność za wybuch I wojny światowej. Spór wokół I wojny światowej dzielił wówczas niemieckich historyków. Osią niezgody była ocena polityki niemieckich polityków i dyplomatów, oraz dowódców armii.

W 1951 wydał nakładem tekst wystąpień przypisywanych Hitlerowi autorstwa (tzw. ), powołując się na poświadczenie ich autentyczności przez Gerharda Engela, adiutanta Hitlera; w rzeczywistości notatki te nie są stenogramami, lecz swobodnymi wspomnieniami Pickera i , asystenta Martina Bormanna.

W 1957 otrzymał Pour le Mérite za Naukę i Sztukę. Ritter zmarł w 1967, mając 79 lat. Był jednym z ostatnich tradycjonalistów niemieckiego idealizmu. Ujmował historię (dziejopisarstwo) jako sztukę. Patrzył na przeszłość przez pryzmat działań „wielkich” jednostek, kształtujących życie ogółu.