Od listopada 1906, Werner wraz z Rodkiewiczem pod dowództwem "okręgowca" Stanisława Hempla ps. Pankracy uczestniczył w przygotowaniu zamachu bombowego na szefa Radomskiej Żandarmerii Gubernialnej, pułkownika von Płotto, który za swe czyny w stosunku do więźniów w Piotrkowie, skazany został przez Organizację Bojową PPS na śmierć. Dodatkowym elementem był fakt, że von Płotto aresztował w grudniu dowódcę "piątki" Wacława Zbrowskiego. Początkowo Werner oraz Stanisław Rodkiewicz zajmowali się wywiadem co do miejsc przejazdu pułkownika. Pierwszą próbę zamachu podjęto 15 grudnia lecz nie udało się znaleźć miejsca pobytu. W dniu 16 grudnia zamach przy ul. Michajłowskiej, organizowali Hempel i Werner. Zadaniem Wernera była sygnalizacja przejazdu płk von Płotto, zaś Hempel rzucał bombę. Po wybuchu bomby Hempel ranny w wyniku wybuchu zbiegł pomimo ostrzału, zaś Werner oszołomiony wybuchem przeskoczył płot Nowego Ogrodu i uciekał w kierunku domu. Biegnącego ulicą Skaryszewską, zauważył sędzia śledczy Bazyli Kisielewicz i wskazał go żołnierzom.
Został schwytany w domu matki przy ul. Dimitrjewskiej, a podczas rewizji w jego domu znaleziono 83 naboje do rewolweru. Rewolwer zdążył wyrzucić.