„Drugi spisek w Pałacu Luksemburskim” Kolejny „spisek więzień” został ponownie zainicjowany przez Amara, dążącego do szybkiego przeprowadzenia procesów większości więźniów przetrzymywanych w Pałacu Luksemburskim, przy wykorzystaniu tych samych agentów Komitetu Bezpieczeństwa Powszechnego. Oskarżyli oni zgilotynowanych już gen. Arthura Dillona i Lucyllę Desmoulins o równoległą organizację kolejnego, już niezwiązanego z Dantonem zamachu na Komitet Ocalenia Publicznego, w którym miała brać udział grupa przypadkowo wybranych więźniów. Denuncjatorzy wskazali jako wrogów państwa przypadkowe osoby, większość osadzoną z racji przynależności do przedrewolucyjnej arystokracji i posiadania krewnych-emigrantów. Ostatecznie spośród oskarżonych swoją niewinność zdołały wykazać tylko dwie osoby – jedną z nich był czternastolatek.
Poszukiwania dalszych osób uwikłanych w „spisek” powtarzały się w więzieniu luksemburskim jeszcze kilkakrotnie – łącznie do lipca 1794 zgilotynowano 315 osób na podstawie sfabrykowanych zarzutów.